Zobacz nasz kanał na YouTube

PIOTR II


indeks_2.jpgindeks.jpg

autor:
nazwa/adres bloga: 
data utworzenia: 
2015-01-04   blog czytało: 51832   wpisów: 21   komentarzy: 11
 
budynek: 
wolnostojący, parterowy bez piwnicy
technologia 
technologia murowana pustaki ceramiczne
miejsce budowy: 
łódzkie
opis: 
Zmiany jakie wprowadziliśmy do oryginalnego projektu:
- podniesienie ścianki kolankowej
- wydłużenie budynku
- powiększenie garażu
- dobudowanie pomieszczenia gospodarczego
- rezygnacja z kominka zewnętrznego
- wybicie ściany między salonem a pokojem
- rezygnacja z jednego okna tarasowego
- wstawienie fixa w kuchni
- wstawienie okien połaciowych
projekt:
 

LOGOWANIE

Login:
Hasło:
Statystyki mojdomdlaciebie.pl
Liczba blogów:
222
Liczba postów:
2029
Liczba komentarzy:
3075
Aktualnie zalogowanych:
0
 

ARCHIWUM

2016 lipiec

STRONA 1   [2]   
NASTĘPNA 
tytuł: Trzeba to zalać:)
28.07.2016, 13:35
 

Oczywiście brama garażowa została w takim wymiarze, jak zdecydował
szef, nie inwestor. Trudno, nie zamierzam sobie tym psuć radości z tego jak
widzę, że nasz wymarzony dom nabiera realnych kształtów.



Euforia – Ja: „O rany jak to wszystko szybko idzie, nawet nie
sądziłam, że w takim tempie postawicie mury. I w sumie nawet niedrogo to
wyszło!!!”


Kubeł zimnej wody – Murarz J: ”Niech Pani poczeka, nie ma się co tak
ekscytować. To na razie początek, schody to się dopiero zaczną. I wtedy skończy
się kasa.


Nie ma to jak cudowni doradcy,
pocieszyciele i fataliści maści wszelakiej. Przecież nikt nie mówił, że będzie
maga łatwo, ale żeby tak od razu fatalizować!? Zdecydowanie trzeba unikać takich zrzęd, chociaż w tym przypadku będzie
trudno, nie wywalę przecież szefa murarzy. Może po prostu udam, że w ogóle mnie
to nie dziwi i będę cieszyć się każdym kolejnym etapem budowy.

                                                                                                                                                    A u
nas układanie i zalewanie stropu.


strop_20.05.04.3.jpg


strop_20_05_04.0.jpg



Mamy strop Teriva i pustaki keramzytowe. Panowie układali je z wielką starannością. Taką przynajmniej
mam nadzieję. Póki co nie weszłam na górę, chociaż widok bezchmurnego nieba (aczkolwiek
bardzo rzadko spotykany w tym roku w naszym rejonie) jest cudowny.




Później przyjechała „grucha” i strop zalano. Mamy więc prawie dach nad
głową
:), bo
dom jest parterowy, bez poddasza użytkowego. Czekamy na więźbę. I cieszymy się
z tego, że możemy już spacerować po NASZYM PRAWIE DOMU.


mury_20.34.JPG




 
 
tytuł: Pierwsze zgrzyty.
20.07.2016, 12:44
 

Pewnie to tak jest, że nie da się uniknąć budowlanych wtop, ale
odnoszę wrażenie, że u nas zaczęły się dziwnie szybko. Przyjeżdżamy z pracy, ja
oczywiście podekscytowana, że mury szybko rosną, ale mąż dość krytycznym okiem
patrzy na otwór na bramę garażową, kręci głową a ja czuję, że moje
podekscytowanie szlag trafia. Woła szefa murarzy, ja przeczuwam katastrofę.


Mąż – „Panie J. czy ta brama garażowa nie powinna być szersza?
Rozmawialiśmy o tym, że ma być maksymalnie szeroka, taka jest?


Szef J: - „No, zamówiłem krótsze nadproże i zwęziłem trochę, żeby
można było dopasować każdą bramę z marketu budowlanego, bo taniej będzie, niż
na zamówienie. Zmieści się pan autem.”


Mąż – „Ku….” (ocenzurowano).


O nic nie pytam, poczekam, aż dym
opadnie. Może do tego czasu przyjedzie zamówiona więźba dachowa.


 
 
tytuł: Zajaśniało, zapachniało,wiosna!
19.07.2016, 14:19
 

Zima. Wieczorami przeglądałam strony internetowe i czytałam
o błędach budowlanych na różnych etapach budowy, o niekompetencji robotników o
nerwach inwestorów itd. Mąż tylko kręcił głową i zastanawiał się „po co czytam
to wszystko i się stresuję”!? Oczywiście, że miał rację, przecież „na oko” nie stwierdzę, czy ściana jest
prosta, kąt zachowany, ale ja wbrew zdrowemu rozsądkowi chciałam mieć poczucie,
że nad wszystkim mam kontrolę, że może jak poczytam, to będę trochę mądrzejsza
i zapobiegnę jakiejś katastrofie budowlanej. Totalna głupota i niepotrzebny
stres. A zima ciągnęła się w nieskończoność! Pewnie, że nie trwała dłużej niż zwykle,
ale my z niecierpliwością wypatrywaliśmy wiosny. I w końcu przyszła, jak na
wiosnę przystało pachnąca zielenią, deszczem, poranną rosą i nadzieją. Ta pora
roku zawsze nastawiała mnie optymistycznie do życia. Uwielbiam wiosnę! W tym
roku szczególnie na nią czekałam, bo wraz z nią mieli pojawić się nasi murarze.
Zgodnie z obietnicą zjawili się w kwietniu i prace ruszyły pełną parą.


Najpierw hydraulik rozciągnął rurki potrzebne do wody i kanalizacji.

woda, CO, reku 2014-03-08 14.32.17_1.JPG

Później murarze zasypali to piachem, zagęścili i zalali betonem ;)


woda__CO__reku_2014_03_12_14.32.29.JPG


W końcu domek zaczął nabierać kształtu.


mury 2014.20_1.JPG


I nadzór budowlany w "czteroosobowym" składzie :)


mury_2014.19.JPG

 
 
tytuł: Do dzieła!
18.07.2016, 14:12
 

Z pracami ruszyliśmy jesienią 2015r.
Nie dlatego, że taką właśnie porę roku sobie wymarzyliśmy, problem był ze
znalezieniem ekipy budowlanej takiej, która zna się na swojej pracy, a nie jednej z
wielu domorosłych firm, której właściciel nie miał pomysłu na życie i
postanowił, że weźmie dofinansowanie na otwarcie działalności i będzie budował
domy. Nasi „panowie budowlańcy” byli
oczywiście z polecenia, ale w czerwcu, podczas rozmów wstępnych, szef ekipy poinformował
nas, że „w tym roku to co najwyżej fundamenty możemy zrobić, bo mają
zaplanowane prace na cały rok, a z murami ruszymy na wiosnę”. Cóż... na pewne rzeczy wpływu nie mamy. Pozostało nam czekać. Przyszedł październik i ruszyliśmy.


Najpierw zdjęto humus, później przyszli panowie geodeci i wytyczyli fundament.


fundament_2013_10_06.4.JPG Kilka desek a ile radości :) Wreszcie coś drgnęło.


Później przyjechała minikoparka i wykopali "dołek", który następnie zalano betonem. Od razu przepraszam tu wszystkich "wrażliwych" na terminologię budowlaną, ale w większości jest mi ona obca i cieszy mnie fakt, że mogę się się na blogu dzielić moją radością z budowania domu, a nazewnictwo.....no cóż, Ci co budują, z pewnością będą wiedzieli o co chodzi :)


fundament_2013_10_08_08.26.38.jpg


Na wylanej ławie fundamentowej "wyrosły" bloczki stanowiące fundament naszego domku.


fundament_2013_11_06_13.38.30.jpg


 Następnie fundament zasmarowano od środka dysperbitem (bez sensu, po jesieni nie było po nim śladu), zasypano piaskiem, od zewnątrz odizolowano folią gr. 0,5 (musieliśmy ją sprowadzać z innego miasta, bo w naszych sklepach budowlanych tej grubości nie było, z resztą dużo materiałów budowlanych sprowadzaliśmy z Krakowa, bo w międzyczasie okazało się, że nasz dom będzie energooszczędny!) i ocieplono styrorodurem gr. 15 cm. W tej postaci "przezimowaliśmy" z utęsknieniem wypatrując wiosny.


fundament_2013_11_23_08.42.54.jpg



Styrodur w sumie ma 15 cm, ale jest położony w dwóch warstwach - płyta 10 cm i 5 cm. Ta pierwsza przyklejona jest do fundamentu w pionie na 1,25 cm w głąb, a na nią w poziomie płyta 5 cm.


 
 
tytuł: Wybór projektu.
18.07.2016, 13:05
 

Kto zaczął budowę ten wie, że od momentu kiedy się na to
zdecydowaliśmy całe nasze życie staje się jedną wielką decyzją. Dom parterowy
czy z poddaszem użytkowym? Decyzja. Dach dwuspadowy czy kopertowy? Decyzja.
Powierzchnia do 100 m czy większa? Decyzja. Ech… Schody zaczęły się już na
początku, kiedy trzeba było wybrać projekt. Niestety nie powiem, że w naszym
zakochałam się od razu bez pamięci, ale kiedy już się na niego zdecydowaliśmy
(wstępnie mieliśmy zakupiony inny projekt) wiedzieliśmy, że to dobry wybór. Jak
w życiu, często decyzja pochopna jest bolesna w skutkach i lepiej zmienić coś
póki jeszcze można. Tak więc wybór padł na Piotra II. I jak w każdym związku
musieliśmy się do siebie dopasować, trochę nagiąć, żeby później było dobrze. W
związku z powyższym wprowadziliśmy pewne zmiany w naszym Piotrusiu. Mianowicie:
podnieśliśmy ściankę kolankową o 25 cm dzięki czemu po pierwsze zlikwidowaliśmy
mostek termiczny dzięki lepszemu dociepleniu, a po drugie mamy więcej miejsca na
poddaszu. Chociaż jest ono nieużytkowe to jednak bardzo przydatne. Powierzchnię mieszkalną wydłużyliśmy o 50 cm i poszerzyliśmy garaż, dzięki
czemu uzyskaliśmy dodatkowe pomieszczenie gospodarcze. Zrezygnowaliśmy też z
pergoli na korzyść pełnego zadaszenia nad tarasem i z drzwi balkonowych na
jednej ścianie . Ostatnią zmianą była rezygnacja z zewnętrznego kominka.
Postanowiliśmy wybudować ogrodowy,
wolnostojący grill z wędzarnią. Dokonaliśmy adaptacji projektu, otrzymaliśmy
wszystkie niezbędne dokumenty, papiery, pozwolenia i do dzieła.


indeks.jpg


Wizualizacja projektanta będzie dla nas inspiracją :)

 
 
STRONA 1   [2]   
NASTĘPNA 
Załóż bloga | Zaloguj się | Strona główna | BLOGI | Projekty domów | Pomoc | Regulamin | Polityka cookies | Kontakt
Sprzedaż projektów domów - Dom Dla Ciebie
Copyrights 2008-2009 © Archeco Sp. z o.o. Wszystkie prawa zastrzeżone.
X

Serwis esolka.mojdomdlaciebie.pl korzysta z technologii przechowującej i uzyskującej dostęp do informacji w urządzeniu końcowym użytkownika (w szczególności z wykorzystaniem plików cookies). Zgoda wyrażona na korzystanie z tych technologii przez esolka.mojdomdlaciebie.pl lub podmioty trzecie w celach związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną może w każdym momencie zostać zmodyfikowana lub odwołana w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji znajdą Państwo w zakładce Polityka dotycząca cookies

AKCEPTUJĘ